Forum sojuszu

Lady_Paula92
17.04.2008 20:41:52
Posty: 49 #101727
Pewna pani wybrala sie do Afryki na safari i zabrala ze sobą swojego
pupila - pudelka.
W trakcie wyprawy piesek wypadl z jeepa, czego nikt nie zauwazyl.
Biegl za samochodem, biegl, biegl... ale nie dogonil. Nagle slyszy
gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zblizającego się
lamparta. Zadrzal ze strachu, przed oczami przelecialo mu cale zycie.
Wtem jednak patrzy, a kawalek dalej w trawie lezą jakieś poobgryzane
szczątki. "Moze nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do
padliny. Lampart wylazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny
maly stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart juz - juz ma na niego
skoczyc, ale slyszy jak stwór mruczy do siebie: - Mmmm... jaki
smaczny ten lampart... rarytas... miesko palce lizac... a kosteczki -
co za rozkosz.... Lampart przerazil sie i dal nura w krzaki. - Cale
szczeście, ze mnie nie widzial ten maly diabel, bo zezarlby mnie jak
lwa razy dwa - myśli uciekając. Pudelek odetchnąl, ale zauwazyl, ze
na drzewie siedzi malpa, która najwyraźniej obserwowala calą
sytuacje, bo mine ma zdziwioną. Nagle malpa puszcza sie biegiem za
lampartem i wrzeszczy. - Oj, niedobrze" - myśli pudelek. - Ta
cholerna malpa wszystko mu wygada. - Co robic? Malpa faktycznie
dopada lamparta i opowiada mu, jak to zostal wystrychniety na dudka.
Lampart wnerwil sie strasznie. Kazal malpie wsiąść mu na grzbiet i
wrócic ze sobą na polanke, zeby byla świadkiem tego, jak rozprawi sie
z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie,
lubie w zebach pazurem i gada do siebie: - Gdzie do cholery ta
malpa? Wyslalem ją po kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i
nie wraca...
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!